Tragiczna śmierć Krystyny Skarbek. Kto zabił legendarną agentkę?

Gestapo nie potrafiło jej schwytać. Przechodziła zimą przez Tatry, przerzucała ludzi i meldunki przez granice, a dla brytyjskiego wywiadu wykonywała jedne z najniebezpieczniejszych misji II wojny światowej. Wojnę przeżyła. Zginęła 7 lat później w londyńskim hotelu, zamordowana przez mężczyznę, którego poznała podczas pracy na statku.

Krystyna SkarbekKrystyna Skarbek
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

Droga do wywiadu

Krystyna Skarbek urodziła się 1 maja 1908 roku w Warszawie. Po ojcu wywodziła się z rodziny o arystokratycznych korzeniach, po matce miała żydowskie pochodzenie. Od dziecka świetnie jeździła konno i uwielbiała góry.

Była wysportowana, odważna i zwracała uwagę urodą. W młodości wzięła udział w konkursie Miss Polonia, a z czasem stała się dobrze znaną postacią warszawskiego życia towarzyskiego.

Życie prywatne nie układało się jednak równie dobrze. W 1930 roku wyszła za mąż za Gustawa Gettlicha, ale małżeństwo rozpadło się po kilku miesiącach. Drugi mąż, Jerzy Giżycki, zabrał ją do Kenii. Ich związek przetrwał znacznie dłużej, lecz wybuch wojny i emigracja ostatecznie doprowadziły do rozwodu.

We wrześniu 1939 roku Skarbek przebywała już w Wielkiej Brytanii. Nie zamierzała bezczynnie obserwować wydarzeń w okupowanej Polsce. Zaczęła szukać kontaktu z brytyjskim wywiadem i dzięki rekomendacji dziennikarza Frederica Voigta szybko zwróciła na siebie uwagę.

6 października 1939 roku rozpoczęła służbę dla Brytyjczyków. Otrzymała nowe dokumenty na nazwisko Christine Granville. Zmieniono także jej datę urodzenia, wpisując fikcyjny rok 1915. Pod tą tożsamością miała działać przez całą wojnę.

Tatry i Budapeszt

21 grudnia 1939 roku wyjechała na Węgry. Oficjalnie występowała jako dziennikarka. W rzeczywistości budowała siatkę wywiadowczą.

Razem z Andrzejem Kowerskim organizowała przerzuty przez Tatry. Tą drogą do okupowanej Polski trafiali kurierzy, pieniądze i informacje. W przeciwnym kierunku przewożono meldunki polskiego podziemia oraz żołnierzy, którzy przez Węgry próbowali dotrzeć do formujących się na Zachodzie Polskich Sił Zbrojnych.

W 1940 roku próbowała wyprowadzić z Warszawy swoją matkę, Stefanię. Akcja zakończyła się niepowodzeniem. Stefania została w okupowanej Polsce i 2 lata później została zamordowana przez Niemców.

W styczniu 1941 roku gestapo aresztowało Skarbek w Budapeszcie.Razem z Andrzejem Kowerskim upozorowała ciężką chorobę. Mistyfikacja okazała się przekonująca. Niemcy wypuścili ją na wolność, a kilka dni później oboje uciekli z Węgier.

Kolejne 2 lata Skarbek spędziła w Kairze. Liczyła na następne zadania, ale przełożeni odsunęli ją od najważniejszych operacji. Do służby w terenie wróciła dopiero w 1944 roku.

Skok do Francji

6 lipca 1944 roku Krystyna skoczyła ze spadochronem do okupowanej Francji. W dokumentach figurowała jako Pauline Armand. Była to najważniejsza misja w jej wojennej karierze.

Działała na południu kraju, utrzymując kontakt z francuskim ruchem oporu i agentami brytyjskiego Special Operations Executive. W sierpniu, po aresztowaniu kilku współpracowników, postanowiła działać natychmiast.

Dotarła do niemieckich oficerów i przekonała ich, że alianckie wojska są już blisko, a za rozstrzelanie jeńców po wojnie odpowiedzą przed sądem. Blef zadziałał.

Kilku agentów odzyskało wolność dosłownie na kilka godzin przed planowaną egzekucją. Kilka tygodni później wybuchło Powstanie Warszawskie.

Skarbek wielokrotnie prosiła o przerzut do Polski. Chciała walczyć w kraju. Brytyjczycy nie wyrazili zgody. Przygotowywana operacja Freston, która miała wesprzeć Armię Krajową obecnością alianckich oficerów, również nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.

Do Warszawy już nie wróciła. W kwietniu 1945 roku zakończyła służbę. Otrzymała 100 funtów odprawy. To było całe wynagrodzenie za niemal 6 lat pracy dla brytyjskiego wywiadu. Powrót do komunistycznej Polski oznaczał poważne ryzyko. Została więc na emigracji, a w 1946 roku przyjęła obywatelstwo brytyjskie.

Po wojnie

Wojenne zasługi nie zapewniły jej spokojnego życia. Pracowała jako sprzedawczyni w Harrodsie, telefonistka, pokojówka, a później stewardessa na statkach pasażerskich. To właśnie podczas jednego z rejsów na pokładzie "Winchester Castle" poznała Dennisa Muldowneya.

Dla niego nie była to zwykła znajomość. Szybko się zakochał i zaczął planować wspólną przyszłość. Skarbek nie odwzajemniała jego uczuć. Gdy zakończyła tę relację, Muldowney nie potrafił się z tym pogodzić. Śledził ją, nachodził i próbował ponownie nawiązać kontakt.

Zabójstwo

15 czerwca 1952 roku przyszedł do hotelu Shelbourne w londyńskiej dzielnicy Kensington, gdzie mieszkała Krystyna Skarbek. Po raz kolejny poprosił ją o rękę. Usłyszał odmowę. Wyciągnął nóż i ugodził ją w holu hotelu. Skarbek zmarła kilka godzin później w szpitalu.

Muldowney został zatrzymany jeszcze tego samego dnia. Podczas procesu nie zaprzeczał ani zabójstwu, ani motywowi swojego działania. 30 września 1952 roku wykonano na nim wyrok śmierci.

Pamięć

Andrzej Kowerski, z którym Krystyna Skarbek przez lata tworzyła jeden z najskuteczniejszych duetów brytyjskiego wywiadu, przeżył ją o ponad 30 lat.

Do końca życia przypominał o jej wojennych dokonaniach i zabiegał o to, by nie została zapomniana. Gdy zmarł w 1988 roku, pochowano go obok Krystyny Skarbek na londyńskim cmentarzu St. Mary's Roman Catholic Cemetery.

Wybrane dla Ciebie